OSTATNIE

Dlaczego Putin boi się prawdy o historii? Jak Kreml wykorzystuje historię do legitymizowania wojny?

March 7, 2026 (4 months ago)
Rzeczpospolita

W rozmowie z Mateuszem Grzeszczukiem dla Rzeczpospolitej tłumaczę, dlaczego historyczne obsesje Putina to nie cyniczny PR, lecz autentyczna tożsamość ukształtowana przez breżniewowską propagandę.

Pokazuję, jak Kreml celowo wyciera z pamięci pakt Ribbentrop-Mołotow, zbrodnię katyńską i rolę aliantów zachodnich, by utrzymać obraz ZSRR jako jedynego pogromcy nazizmu. To rozmowa o tym, dlaczego Zachód przez lata lekceważył historyczne wywody Putina i jaką cenę za to zapłacił.

Stawiam tezę, która wielu może zaskoczyć: Putin nie kłamie o historii w sposób cyniczny. On w nią naprawdę wierzy. Putin jest "hobbystą historycznym", który nauczył się politycznie monetyzować tę pasję: spotykał się z autorami podręczników już w 2003 roku, publikuje własne artykuły historyczne i traktuje przeszłość jako rezerwuar lekcji strategicznych. W 2002 roku powiedział Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, że jego wzorcami są Piotr Wielki, Katarzyna Wielka i Stalin. To nie był przypadek. Dla Kremla miernikiem wielkości państwa jest podbój i represja, nie demokracja.

Wskazuję również, że historia stała się narzędziem uzasadniania współczesnej polityki imperialnej oraz wojny przeciwko Ukrainie. Rosyjscy żołnierze przedstawiani są jako kontynuatorzy walki swoich przodków z „absolutnym złem”, co pozwala racjonalizować współczesną agresję militarną. Analizuję także sposób, w jaki rosyjskie elity budują narrację o ciągłości imperialnej Rosji, od Imperium Rosyjskiego, przez ZSRR, po współczesną Federację Rosyjską.

Dochodzę do wniosku, że rosyjska polityka pamięci nie pozostaje wyłącznie debatą o przeszłości, lecz stanowi realne ideologiczne zaplecze dla przemocy i ekspansji militarnej. Trwała zmiana w Rosji wymagałaby głębokiego rozliczenia z własną historią oraz zakwestionowania imperialnych fundamentów współczesnego systemu politycznego.