OSTATNIE

Kreml przepisuje historię. Dlaczego Rosjanie popierają wojnę?

March 7, 2026 (4 months ago)
Radio Trójka

Byłem gościem Radia Trójka, gdzie omawiałem, jak rosyjskie państwo używa mitu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, by zdjąć z żołnierzy moralną odpowiedzialność za zbrodnie popełniane na Ukrainie.

Analizuję ekonomiczne podstawy trwałości reżimu Putina i wyjaśniam, dlaczego Rosjanie przez lata udzielali mu poparcia. To rozmowa o tym, jak historia staje się narzędziem legitymizacji przemocy i co musiałoby się zmienić, żeby Rosja poszła inną drogą. Główna teza, którą stawiam w tej rozmowie, jest prosta i brutalna zarazem: historia Rosji dosłownie zabija, zarówno Ukraińców, jak i samych Rosjan. Kreml buduje bezpośrednią paralelę między walką z nazizmem a obecną inwazją, przedstawiając żołnierzy jako kontynuatorów heroicznej misji przodków i zdejmując z nich indywidualną odpowiedzialność za popełniane zbrodnie. Mit Wielkiej Wojny Ojczyźnianej jest przy tym zawłaszczony w sposób historycznie nieuczciwy: procentowo największe straty w II wojnie światowej poniosły Białoruś, Ukraina, Łotwa i Armenia, a Rosja znalazła się dopiero na piątym miejscu. Symbolem tej polityki pamięci jest zamknięcie w listopadzie 2024 roku Muzeum Gułagu w Moskwie, które ma zostać zastąpione placówką poświęconą "ludobójstwu narodu radzieckiego".

Omawiam też ekonomiczne podstawy poparcia dla reżimu. Odwołuję się do pojęcia "rewolucji supermarketów" Bena Judhy: pojawienie się nowoczesnego handlu na rosyjskiej prowincji w pierwszej dekadzie XXI wieku uczyniło system materialnie opłacalnym dla społeczeństwa. Obecna wojna stopniowo niszczy ten dorobek. Średni wiek rosyjskiego żołnierza wynosi dziś 45-46 lat, a rekordowo niskie bezrobocie jest wprost wynikiem drenażu siły roboczej na front. Rosja przepala rentę surowcową i demograficzną zgromadzoną przez ponad dwie dekady.

Wskazuję też na pułapkę, w której tkwi rosyjskie społeczeństwo: rzetelne badanie historii rodzinnej ujawniłoby, że każda rodzina składa się z ofiar, sprawców (NKWD/KGB) i biernych obserwatorów. Ten strach przed prawdą sprawił, że mechanizm historycznej refleksji, który nazywam "bezpiecznikiem" chroniącym przed akceptacją państwowej przemocy, został w Rosji celowo wyłączony. Prognozuję, że nowa rosyjska elita może wkrótce dokonać symbolicznego "ojcobójstwa", obarczając Putina winą za katastrofę wojenną, podobnie jak Chruszczow postąpił ze Stalinem. Bez prawdziwego rozrachunku z historią represji każda kolejna elita będzie jednak mogła sięgać po te same narzędzia.