OSTATNIE

Rosja i jej historia. Cztery rozmowy o micie, który zabija.

May 9, 2026 (about 2 months ago)
Podróż bez Paszportu
Dowiedz się więcej

W czteroodcinkowej serii podcastu Podróż bez Paszportu rozmawiam z Mateuszem Grzeszczukiem o tym, jak Rosja buduje mity historyczne i zamienia je w paliwo imperialnej agresji. Od traumy rozpadu ZSRR, przez kult służb specjalnych, fałszowanie historii Krymu, aż po kult Wielkiej Wojny Ojczyźnianej: to opowieść o tym, jak przeszłość stała się w Rosji narzędziem przemocy.

Odc. 1. ZSRR rozpadł się "za darmo". Dlaczego rosyjskie elity marzą o krwawej zemście?

Wychodzę od rozróżnienia między historią akademicką, która dąży do prawdy, a historią funkcjonalną, której politycy używają jako narzędzia perswazji. W rosyjskich elitach istnieje autentyczne, nie tylko cyniczne, poczucie "geopolitycznej katastrofy" rozpadu ZSRR. Dla kraju, który przez 500 lat rozszerzał się terytorialnie, utrata ziem bez jednego wystrzału w 1991 roku jest "hańbiącym pokojem", który należy zakończyć drogą zbrojną. Władisław Surkow ujął to wprost w tekście "Koniec hańbiącego pokoju" tuż przed inwazją. Wojna z Ukrainą jest przedstawiana nie jako inwazja, lecz jako "zbieranie ziem rosyjskich" i naprawianie dziejowej krzywdy. To pokoleniowe doświadczenie elity 60+, co czyni porozumienie z nią niemal niemożliwym.

Odc. 2. Kult KGB i NKWD. Dlaczego dzisiejsza Rosja wielbi sprawców, a nie ofiary?

Pokazuję, dlaczego współczesna tożsamość państwa opiera się na etosie służb specjalnych, z których wywodzi się Putin. Państwo broni NKWD i KGB, bo postrzega je jako fundament jedności i siły. Dlatego przypominanie o pakcie Ribbentrop-Mołotow czy Katyniu jest penalizowane: niszczy spójny obraz Wielkiej Wojny Ojczyźnianej jako walki czystego dobra ze złem. Drugim wątkiem jest komercjalizacja historii. Władimir Medinski, "przedsiębiorca historyczny", zbił fortunę na popularyzacji mitów, a inwestycje takie jak pomnik w Rżewie za 650 milionów rubli służą legitymizacji władzy. To, co nazywam "patriotyzmem grantowym", zamienia politykę pamięci w dochodowy biznes dla lojalnych urzędników.

Odc. 3. Bizancjum, Katarzyna II i Putin. Jak Rosja od wieków fałszuje historię Krymu

Poświęcam ten odcinek "fetyszowi krymskiemu", największemu sukcesowi polityki historycznej Putina, który przekonał do rosyjskich racji nawet Elona Muska. Narracja o "odwiecznej rosyjskości" Krymu to naukowy fałsz: półwysep należał do Rosji jedynie 171 lat. To Katarzyna II i Potiomkin po 1783 roku nadawali podbitym miastom grecko brzmiące nazwy, Symferopol czy Eupatorię, by sugerować sukcesję po Bizancjum i antycznym Rzymie. Wyjaśniam też, że oddanie przez Ukrainę głowic nuklearnych w 1994 roku nie było naiwnością, lecz próbą zerwania "imperialnej pępowiny". Nieuznawanie aneksji Krymu ma kluczowe znaczenie prawne, podobnie jak doktryna nieuznawania aneksji państw bałtyckich z 1940 roku.

Odc. 4. Sowiecki Pancerz. Kicz i kasa w cieniu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej

Rozkładam na części kult Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, przekształconej w nową religię państwową. Stalin obawiał się kultu wojny z powodu popularności generałów, ale Putin uczynił z 9 maja fundament tożsamości narodowej, łączący oligarchów z prowincją przez autentyczną traumę rodzinną. Rosja porzuciła europejskie "nigdy więcej" na rzecz agresywnego "możemy powtórzyć". Efektem ubocznym jest groteskowy "patriotyzm grantowy": w Syzraniu studenci pchali kartonowe makiety czołgów na sali gimnastycznej, inkasując państwowe pieniądze. Moja konkluzja jest taka, że przewartościowanie 9 maja, przejście od militarnego kultu do intymnej żałoby, jest warunkiem koniecznym demokratyzacji Rosji. Na razie potencjał na taką zmianę jest minimalny.