Polska i Rosja nie mogą przestać spierać się o historię. Co dalej z radzieckimi pomnikami?

W rozmowie z The Moscow Times komentuję spór o radzieckie pomniki w Polsce z perspektywy bezpieczeństwa, a nie tylko historii.
Tłumaczę, dlaczego historia w sferze publicznej, a nie jako dyscyplina akademicka, jest potężnym narzędziem wpływu: mówi ludziom, kim są i jak mają się zachować w określonych okolicznościach. Rosyjskie działania wokół pamięci, takie jak wystawa "10 wieków polskiej rusofobii" zorganizowana w Katyniu, odczytuję jako psychologiczne przygotowanie rosyjskiego społeczeństwa na wypadek wojny z Polską. To perspektywa, która wpisuje się w rosnące obawy Polaków przed atakiem ze strony Rosji, podsycane przez wojnę w Ukrainie, falę aktów sabotażu i incydent z dronami nad polską przestrzenią powietrzną. Mówię też o swoim stosunku do samych radzieckich pomników: choć większość Polaków popiera ich wyburzanie, mnie bliższy jest litewski model ogrodu rzeźb. Usunąłbym je z przestrzeni publicznej, ale ich nie niszczył, bo to wciąż część historii. Całość artykułu dostępna na stronie The Moscow Times.